Nadal robię ( uczę się frywolitki) staram się nie poddawać ale to nie jest łatwe. Lepiej mi idzie na igle a czółenka nie chcą współpracować ze mną. Robię kołnierzyk razem z Renulek mam już zrobiony 3 rząd, na igle, jednak są ładniejsze robione czółenkiem. Może kiedyś dojdę do wprawy.
A dziś pokażę koszyczek z papierowej wikliny malowany kawą.
Służy mi na nici do robienia frywolitek.
Kiedyś widziałam na blogu u Moniki karteczki zamiast kolorowego papieru użyła materiał.
Też tak spróbowałam i zrobiła dwie.
Przy pierwszej trochę przesłodziłam, materiał w różyczki i jeszcze kwiatki.
A przy drugiej to nawet nie widać, że to materiał.
Pięknie dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem.
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających. Tereska
