Obserwatorzy

piątek, 30 października 2015

Serwetka frywolitkowa.

       Witam serdecznie wszystkich.
Na 19 zadanie ,,Wspólna nauka frywolitki", które prowadzą Renia i Justyna serwetka typu patchwork. Do sanatorium oczywiście wzięłam robótki, zrobiłam kwadraciki a po przyjeździe połączyłam je i obrobiłam całość. Udało mi się przed końcem miesiąca.


                                                                            

              Przywiozłam trzy naparstki dla siebie i synowych. Może im się spodobają.

                                                                        

                                                                                
                                                                         


                                                                                  

                 Wzór załączyła Renia w inspiracjach.

                                                                            

                                   Jeszcze banerek na wyzwanie.

                                                                                 

         Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Miło mi, że zaglądacie i piszecie. Teraz już wszystko wraca do normy i będę więcej zaglądać do Was i pisać.
 Pozdrawiam Tereska.

poniedziałek, 26 października 2015

Zamek Książ.

    Witam Wszystkich.
Nadal u mnie wycieczki, tym razem zamek Książ. Chyba wszyscy o nim słyszeli ze względu na ,,Złoty Pociąg". A na poważnie jest to przepiękny zamek i bardzo ciekawa jego historia. Mieliśmy przewodnika i dużo można było się dowiedzieć. Historia księżnej Daisy żyła 70 lat, ostatnie lata żyła w wielkiej biedzie, pomagali jej okoliczni mieszkańcy. Zmarła w 1943 r. została pochowana mając 7 metrowy sznur pereł na szyi . Miejsce pochówku nie jest znane do dziś ze względu na możliwość profanacji jej grobu.


                                                                                     


                                                                             
                                                                                 
 
                                                                     
                                                                               







W czasie wojny było bardzo dużo rozkradzione a teraz jest odtwarzane na nowo.  To sala złota.







Sala reprezentacyjna. 










Mam nadzieję, że do końca wytrwał ktoś. Oczywiście wszystkich zdjęć  nie pokazałam.
Złotego pociągu też nie widziałam. Jadłam lody, które nazywały się złoty pociąg.
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Jutro wracam do domu.
Pozdrawiam wszystkich Tereska.

czwartek, 22 października 2015

Wycieczka -Błędne skały.

      Witam Wszystkich serdecznie.
Jestem jeszcze w sanatorium, parę dni. Trochę się przeziębiłam i siedzę w pokoju. Zwolniona jestem z zabiegów. Opiekę mam super nawet jedzenie mi noszą do pokoju. W zeszłym tygodniu byłam na wycieczce góry stołowe - błędne skały. Można zobaczyć siłę,, Matki Natury ". Zdjęć będzie dużo.


                                                                           
       Duch gór Liczyrzepa według legendy to jego sprawka te popękane skały.

                                                                            

                                                                           

                                                                                   



                                                                          


                                                                  



                                                                               

                                                                          

                                                                             

                                                                              


                                                                                  

       To jest labirynt deseczki wyznaczają trasę, żeby się nie zgubić. Po lewej stronie te patyczki układają turyści,żeby jeszcze tam wrócić. W nie których miejscach są bardzo wąskie przejścia. Trzeba boczkiem się przeciskać.

                                                                        


                                                                            

         Ta skała nazywa się kurza stopa.


                                                                                    

                                                                        

       Na tym kamieniu jest granica  z Czechami.
Trochę dużo zdjęć ale tak wszystkich nie pokazałam. Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających. Tereska do następnego wpisu.