Obserwatorzy

poniedziałek, 26 października 2015

Zamek Książ.

    Witam Wszystkich.
Nadal u mnie wycieczki, tym razem zamek Książ. Chyba wszyscy o nim słyszeli ze względu na ,,Złoty Pociąg". A na poważnie jest to przepiękny zamek i bardzo ciekawa jego historia. Mieliśmy przewodnika i dużo można było się dowiedzieć. Historia księżnej Daisy żyła 70 lat, ostatnie lata żyła w wielkiej biedzie, pomagali jej okoliczni mieszkańcy. Zmarła w 1943 r. została pochowana mając 7 metrowy sznur pereł na szyi . Miejsce pochówku nie jest znane do dziś ze względu na możliwość profanacji jej grobu.


                                                                                     


                                                                             
                                                                                 
 
                                                                     
                                                                               







W czasie wojny było bardzo dużo rozkradzione a teraz jest odtwarzane na nowo.  To sala złota.







Sala reprezentacyjna. 










Mam nadzieję, że do końca wytrwał ktoś. Oczywiście wszystkich zdjęć  nie pokazałam.
Złotego pociągu też nie widziałam. Jadłam lody, które nazywały się złoty pociąg.
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Jutro wracam do domu.
Pozdrawiam wszystkich Tereska.

7 komentarzy:

  1. A ja znam Książ z " Trędowatej " a nie z pociągu :) Już wtedy na filmie zakochałam się w nim bez pamięci, sądziłam, że to zamek pełen skarbów, przepychu, zauroczyło mnie ujęcie kamery, na jedną ze ścian zamku, porośnięta bujnym bluszczem ( nie masz na zdjęciu ). Jak się później dowiedziałam, tylko część scen była kręcona w Książu, zamek był bowiem w ciągłej renowacji, a Daisy, gdyby tylko zechciała rozstać się ze swymi perłami, mogłaby w miarę godnie żyć ... Dziękuje za piękne wspomnienia :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię ten zamek. Szkoda tylko, że jest tak pusty... cóż takie czasy były, czego nie zniszczyła wojna, to rozgrabiono i zdewastowano później. Biorąc jednak pod uwagę jak pięknie jest zachowany zamek w Pszczynie, a w końcu należący do tej samej rodziny, to mam nadzieję, że i w Książu uda się choć w małym stopniu odtworzyć wnętrza... W złoty pociąg wierzę słabo, ale tajemnice zamku Książ i okolic działają na wyobraźnię :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Księżna do końca nie rozstała się z perłami, bo w ten sposób, pomimo biedy, czuła się ciągle dumna. To nie jest możliwe, by nikt nie znał miejsca pochówku i nie wiadomo, czy perły nie zostały skradzione.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo! Moje tereny :). Kiedyś na zamku była wystawa sukien z dawnych czasów - ale się gapiłam!!! Szkoda, że nie mogłam wejść "pomacać" ;).
    Pozdrawiam również :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna wycieczka muszę się kiedyś wybrać w tamte okolice - może już wykopią pociąg a propo parę dni temu mieli straszyć na zamku ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń